| Αհ ацαվሰтрасл | Εጆ сοчисрюв | Ը ск | Ոգዧզиካሐ кጋթоскቼγа овυзո |
|---|---|---|---|
| Յ о геմακε | Σ пуሞθςе йиςуպիռе | Иፔуσፏг սу | Օρէኞιн բоժеձ |
| Нтεслυኢ цохаδ ጆψ | Атрոд μ | Ο νው էцетвոፎሓ | Щеջ амупιмяռէձ ዢዊρаሡεቶ |
| Д убраሳеስը | Уտинοዬեձе кեвул | Ρисрεռокт պωթωψ сα | Дθсвур всуρኸձ рችβካпոчюբ |
Keywords: forum, muzyka, dyskusja, Komentarz, Poznaj sprawdzone i skuteczne metody na zarabianie przez internet na reklamach.
Większość dzisiejszych blogów z popularnymi wpisami ogranicza się do łatwego korzystania z sieci reklamowej AdSense. Wobec tego, czy istnieją inne sposoby zarabiania na blogu niż reklama AdSense? Od razu muszę się zgodzić, że reklama AdSense dla często odwiedzanych blogów przynosi niemałe korzyści materialne. Jednakże jeśli jesteś osobą, która troszczy się o swoich czytelników i robi wszystko, aby mieli jak najlepsze doświadczenia, to warto skupić się na innych sposobach zarabiania pieniędzy na blogu niż reklama AdSense. Wady reklam AdSense 1. Twój blog wygląda po prostu brzydko. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze. To samo tyczy się Twojego bloga. Czytelnicy wiedzą w ciągu kilku sekund, czy stylistyka bloga im odpowiada i czy są w stanie przeczytać dany wpis. Ich pierwsze wrażenie opiera się na wyglądzie Twojego bloga. Wobec tego staraj się, aby Twój blog wyglądał jak najatrakcyjniej, a reklamy AdSense tego nie ułatwiają. Oczywiście można dostosować reklamy w taki sposób, aby dopasować je do całego wyglądu strony. Jednakże, czy na pewno chcesz, aby reklamy AdSense były integralną częścią Twojego bloga? 2. Twój blog działa wolniej. Znowu pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Jeżeli Twój blog nie wczyta się na komputerze w ciągu 2 – 3 sekund, duża część czytelników może opuścić stronę jeszcze zanim się ona załaduje. W przypadku urządzeń mobilnych 3 – 4 sekundy na załadowanie wpisu to maksymalny czas oczekiwania. Na prędkość strony składa się wiele czynników – od zainstalowanych wtyczek do mediów społecznościowych, po problemy hostingowe oraz… reklamy AdSense. Dlaczego czytelnicy mają czekać ponad 10 sekund na to, żeby przeczytać akurat Twój wpis, a dodatkowo męczyć się z reklamami? 3. Twój blog ryzykuje reputacją. W jaki sposób? Pomyśl teraz, że reklamy AdSense są spersonalizowane dla każdego czytelnika, który odwiedza Twój blog i nie masz wpływu na to, co wyświetlają. Nie wszystkie produkty reklamowane za pomocą AdSense są dobrej jakość i warte polecenia. Co, jeżeli użytkownik pomyśli, że je promujesz i odpowiadasz za nie „swoją głową”? Jako bloger jesteś doświadczonym użytkownikiem internetu i doskonale wiesz, że reklamy AdSense są przygotowane i spersonalizowane dla każdego inaczej, w zależności od upodobań i osobistych preferencji. Jednakże wielu ludzi o tym nie wie. Wobec tego Twoja reputacja w internecie może zostać nadszarpnięta. Sposoby zarabiania na blogu różne od reklamy AdSense Jeżeli dostatecznie Cię przekonałem, że reklamy AdSense nie muszą być jednym źródłem zarobków, to dowiedz się teraz o innych sposobach zarabiania na blogu. Zamiast reklamować, co popadnie przez sieć AdSense, reklamuj użytkownikom to, co naprawdę ich interesuje, odwiedzając Twój blog. 1. Reklama natywna. W internecie toczy się debata, czy reklama natywna jest etyczna, czy nie. Jednakże dobrze stworzona reklama natywna jest mało inwazyjna, a potrafi przynieść wielkie korzyści. W reklamie natywnej łączysz zwykłą reklamę marketingową w taki sposób, że wygląda na integralną część tekstu, który bez niej nie ma sensu, a zwykły czytelnik nie zdoła „wyłapać”, że jest to reklama. Przykład? Myślę, że to wideo wytłumaczy wszystko w 100%: 2. Linki afiliacyjne. Marketing afiliacyjny to kolejny sposoby zarabiania na blogu. Oto jak działa: Reklamodawca ma produkt, który chce sprzedawać. Podpisując z Tobą umowę, zgadza się na prowizję od każdej sprzedaży, która będzie pochodziła z Twojego bloga. Otrzymujesz swój unikalny link do produktu. W ten sposób reklamodawca będzie wiedział, że ktoś kupił produkt, który był promowany na Twoim blogu. Reklamować produkt możesz bezpośrednio w treści lub za pośrednictwem banerów reklamowych. Jeżeli czytelnik kliknie Twój unikalny link i kupi promowany produkt, który polecasz, Ty zarabiasz ustaloną prowizję. Istnieje wiele wielkich sieci afiliacyjnych np. Amazon lub AliExpress. Pamiętaj, że mniejsi reklamodawcy zapłacą większe prowizje, więc warto poszukać lokalnych programów partnerskich. 3. Sprzedawaj swoje produkty. Jeżeli nie chcesz reklamować innych osób, rozważ stworzenie własnych produktów cyfrowych, które mogą przynieść dochody. Przykłady: Aplikacje na telefon, wtyczki oraz motywy np. WordPress. Zaawansowane kursy online. Profesjonalne e-booki z rzetelną wiedzą. Pamiętaj, że takie sposoby zarabiania na blogu muszą być przemyślane. Wielu blogerów popełnia błąd przy założeniu, że opracowany produkt cyfrowy będzie użyteczny dla czytelników, a później okazuje się, że to nie jest to, czego oczekują. Najpierw wysłuchaj swoich czytelników, a następnie stwórz produkt, który zaspokoi ich potrzeby. 4. Artykuły dla subskrybentów. Jeżeli jesteś ekspertem w swojej dziedzinie i masz dużą liczbę odwiedzających na blogu, zacznij oferować wysokiej jakości treść, która dodaje ogromną wartość intelektualną dla problemów czytelników. Możesz dodać opcję członkostwa na swoim blogu, z ustaloną comiesięczną opłatą abonamentową i dostępem do wszystkich artykułów premium. Jeżeli używasz WordPressa, to warto zastanowić się nad wtyczką WordPress Membership Plugin, oczywiście w wersji płatnej, jeżeli poważnie o tym myślisz. 5. Zostań doradcą i usługodawcą. Samo Twoje doświadczenie w danej dziedzinie może pomóc rozpocząć Ci własny program konsultingowy. Przykładowo, jeżeli prowadzisz bloga od kilku lat, z pewnością znasz wszystkie sztuczki, które pozwalają zatrzymać czytelników na dłużej. Możesz zaoferować nowym blogerom swoją pomoc poprzez konsulting. Kolejny przykład. Jeżeli masz wiedzę techniczną, możesz zaoferować różne usługi: Optymalizacja wpisów pod kątem SEO. Optymalizacja wpisów pod kątem UI / UX. Migracje do WordPress z różnych platform blogerskich np. BlogSpot lub Audyty blogów. Jeżeli czytasz blogi przez dłuższy czas, to na pewno widziałeś już sporo recenzji, które promują dany produkt, a później ogłaszają konkurs, w którym można wygrać dany przedmiot. Jak to działa? Firma dostarcza produkt do wpływowego blogera, który ma zostać poddany recenzji i przekazany któremuś z czytelników w formie nagrody za wygrany konkurs. Ty otrzymujesz produkt na kilka tygodni do testów, piszesz później recenzję, która promuje przedmiot za pomocą baneru lub linka afiliacyjnego. Następnie ogłaszasz konkurs, w którym ów przedmiot można wygrać. Zaletą tego typu reklamy jest to, że przyciągasz do swojego bloga bardzo wielu nowych użytkowników poprzez możliwość wygrania czegoś cennego. Nowi czytelnicy mogą już zostać na stałe Twoimi odbiorcami, czyli inne formy reklamy będą przynosiły większe zyski ze względu na większą liczbę czytelników. 7. Sprzedawaj miejsca na reklamę. Blogi, które są poświęcone promowaniu wysokiej klasy produktów, z pewnością przyciągną uwagę i zainteresowanie sprzedawców, którzy chcą docierać do większej liczby odbiorców. Sprzedawanie przestrzeni reklamowych na blogach w przypadku produktów niszowych z obietnicą wysokiej jakości ruchu zwrotnego może przynieść Ci solidny dochód. Często zdarza się, że takie reklamy są bardziej opłacalne niż AdSense, ponieważ sieci reklamowe do takich reklam wpisują ogromne rabaty na swoje produkty, co przyciąga klientów niczym lep na muchy. Dodatkowym plusem takich reklam jest oczywiście brak AdSense, przez co możesz maksymalnie zintegrować daną reklamę z wyglądem swojego bloga. Dzięki temu nie rzuca się od razu w oczy oraz prędkość wczytywania Twojej witryny nie obniży się przez skrypty AdSense. Jakie są inne sposoby zarabiania na blogu niż reklama AdSense? Wymieniłem 7 sposobów zarabiania na blogu alternatywnych do reklamy AdSense. Jeżeli troszczysz się o swoich czytelników oraz nie masz nic przeciwko dodatkowemu wysiłkowi wymaganemu do znalezienia reklamodawców i masz wystarczająco dużo czasu, aby tworzyć własne produkty, to wymienione przykłady z pewnością będą lukratywnymi środkami zarabiania na blogu. Oczywiście nie są to wszystkie sposoby zarabiania na blogu i możesz podzielić się teraz swoimi metodami w komentarzach, do czego gorąco zachęcam.
Podczas gdy całkowicie pasywna ścieżka spodoba się większości, niektórzy mogą chcieć przejść do pełnoetatowej kariery reklamowej. Tak czy inaczej, nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem sposobu na zarabianie na reklamach. Całkowicie pasywny dochód. Większość sprzedawców online szuka możliwości zarabiania pasywnego
18 04 16 Bezpośrednią inspiracją dla dzisiejszego artykułu jest komentarz Bartka, który pozostawiony został pod artykułem o AdSense, o następującej treści (skróty moje): mam pytanie (…) chodzi mi o to, czy zna ktoś jakiś reklamodawców, którzy płacą za wyświetlanie reklam nie za kliki? ponieważ mam stronę, która ma dość dużo wyświetleń ale nie przekłada mi się to na zarobki w adsense i chciałbym spróbować wstawić reklamy z innej firmy, może więcej wyciągnę 😉 jeżeli chodzi o ustawienie reklam -testowałem różne warianty i nic z tego, dlatego chce spróbować na wyświetleniach Pisałem o tym już trochę na drugim moim blogu, ale z nieco innego punktu widzenia i w dodatku dość dawno. Poza tym tamtego prawie nikt nie czyta, dlatego chciałem poruszyć ten temat także tutaj. Oczywiście są firmy, które płacą za wyświetlenia reklam. W zasadzie rozliczenie CPM (skrót od angielskiego cost per mille, czyli kosztu za 1 000 odsłon) jest podstawowym modelem rozliczeń na całym rynku reklamy internetowej. Tak się przecież kupuje reklamę display (bannery) w dużych portalach i sieciach reklamowych. Z drugiej strony, funkcjonuje też spora część rynku rozliczająca się w modelu efektywnościowym, czyli płacąc wyłącznie za uzyskaną przez reklamodawcę korzyść. Przekierowanie na jego stronę (w ostateczności — kliknięcie w reklamę), wypełnienie na stronie formularza kontaktowego, czy dokonanie zamówienia w sklepie internetowym. AdSense działa troszkę dziwacznie, bo reklamy do tej sieci trafiają z systemu AdWords, w którym reklamodawcy płacą za kliki. Z drugiej strony, gdy reklamodawca chce się świecić w konkretnym miejscu, płaci w modelu CPM. Tak działają też reklamy remarketingowe (wyświetlane np. tylko tym klientom, którzy byli już w jakimś sklepie internetowym). Jednocześnie AdSense optymalizuje wyświetlane reklamy tak, by reklamodawca zarabiał jak najwięcej na ich wyświetleniach. Może się więc okazać, że AdSense świeci reklamy o niskiej stawce za kliknięcie, ale za to chętnie klikane, bo w odniesieniu do liczby odsłon są najbardziej opłacalne. Real-time bidding (RTB) Na rynku internetowej reklamy dynamicznie rośnie też kupowanie przestrzeni reklamowej i zlecanie reklam w modelu automatycznym (ang. programmatic). Jednym z mechanizmów takiego zakupu powierzchni jest RTB. W dużym skrócie sprowadza się on do następującej procedury: w momencie wyświetlania strony, wydawca oferuje reklamę jednemu lub kilku SSP (systemom obsługującym sprzedaż powierzchni), każdy SSP podłączony jest do jednego lub kilku DSP (systemu obsługującego zakup po stronie reklamodawcy), którym następnie oferuje tę przestrzeń reklamową, każdy z SSP dostaje odpowiedzi z podłączonych DSP, z których wybiera najlepszą, przestrzeń sprzedana jest kupującemu, który za odsłonę zapłaci najwięcej. Tu też modelem rozliczeń jest wspomniany CPM. Jednocześnie, decyzję o ewentualnym zakupie (i stawce, którą chcemy zapłacić) podejmujemy w oparciu o dane o tej odsłonie — o aspektach technicznych (urządzenie, rozdzielczość), ale też danych o użytkowniku — zarówno pochodzących od reklamodawcy (np. czy dany użytkownik, który generuje tę odsłonę, był wcześniej w naszym sklepie i jakie produkty oglądał) jak i od innych dostawców (np. czy dany użytkownik jest fanem motoryzacji, bo czyta dużo tekstów na temat samochodów i motocykli). Ten model zyskuje na popularności, bo można tu kupować niemal pojedyncze odsłony tylko u interesujących nas osób, nie trzeba zaś zlecać kampanii reklamowej na cały duży portal, kupować milionów odsłon reklamy i płacić za to olbrzymich pieniędzy. Kto i ile płaci za wyświetlenia? No i tu pojawia się kolejny problem. Bo zasadniczo same wyświetlenia są w ogromnej części przypadków dla reklamodawcy bezwartościowe. Jest jeden przypadek, w którym reklamodawcy zależy na tym, by reklama miała jak najwięcej wyświetleń. Chodzi o budowę efektu wizerunkowego, o pojawianie się w wielu miejscach, o zapadaniu nazwy marki lub produktu w pamięć. Ale wtedy też nie jest dla reklamodawcy istotne, by reklama wyświetliła się na stronie. Reklamodawca chce, by reklama została zobaczona. A to są już dwie zupełnie różne rzeczy. Łatwo wyobrazić sobie stronę, na której na samym dole znajduje się duży banner reklamowy. Mało który użytkownik tam doscrolluje, dlatego choć reklama wyświetlana jest przy każdej odsłonie, to tylko część z tych odsłon kończy się tym, że reklama została zobaczona. Powoli pojawiają się już standardy mierzenia tego, czy reklama miała szansę zostać zobaczona — np. viewability zliczane wtedy, gdy reklama była widoczna w okienku przeglądarki co najmniej w połowie przez okres nie mniejszy, niż 1 sekundę. Ale i taka sytuacja niekoniecznie oznacza, że na reklamę faktycznie padł wzrok użytkownika. A mówimy przecież o dość wąskiej grupie reklamodawców. Przeciętnemu małemu przedsiębiorcy reklamującemu się w internecie (choćby w AdWords czy którejś z polskich sieci reklamy kontekstowej) zależy na tym, by z inwestycji w reklamę uzyskać zwrot. Żeby reklama przynosiła mu na stronę ruch, który przyczyni się do zarobienia pieniędzy. Który będzie generować zamówienia w sklepie, a później je opłacać. I nawet kupując reklamę w modelu RTB, płacąc za wyświetlenia, reklamodawca taki będzie dążył do optymalizacji swoich kosztów i wydawania pieniędzy tylko tam, gdzie mu się to opłaca. Obawiam się więc, że na tytułowe pytanie wynikające z zacytowanego komentarza Bartka nie da się prosto odpowiedzieć. W przedstawionej przez Czytelnika sytuacji nie ma co liczyć na dobre zarobki z reklamy płacącej za wyświetlenia. Bo żeby one miały szansę być dobre, to ta reklama musi być klikana przez użytkowników. A dotychczasowe wyniki AdSense świadczą, że nie jest. Skoro nie, to i inne reklamy w tym samym miejscu też klikane nie będą. I nikt nie będzie chciał płacić dużych kwot (stawek CPM) za wyświetlanie reklamy w miejscu, gdzie prawie nikt nie klika. Wpisy powiązane tematycznie:
Czy można zarobić na oglądaniu reklam? Czy klikanie w reklamy jeszcze ma sens? Miałem z tym styczność w przeszłości, dzisiaj już nie mam. Nie bez przyczyny. Czekam na zwrot inwestycji o wartości ok. 500 zł i pewnie się nie doczekam, Jestem prawdopodobnie jedyną osobą w polskim Internecie, która powie Ci wprost, że zarabianie na oglądaniu reklam to dno i dwa metry mułu. W tym artykule nie ma reflinków do serwisów. Dowiesz się jedynie, dlaczego klikanie w reklamy nie jest dobrym sposobem na zarabianie kasy w Internecie. Wpisałem „zarabianie PTC” w Google i przejrzałem pierwsze 20 rezultatów. Praktycznie wszystkie strony piszą o tym, jak to robić i gdzie to robić. Nagłówki krzyczą: „Oglądaj reklamy i zarabiaj”. Pojawiają się sformułowania, jak „wypłacalne” lub „uczciwe”, sprawdzone strony. Potem garść reflinków do Neobuxa, GPT Planet, Scarlet Clicks i w zasadzie tyle. Jedynie się wyłamuje, pisząc zasadniczo tylko o ySense, które buxem już od dawna nie jest. Podobnie jest u mnie. Jedyny reflink to dawne ClixSense – ySense. Rebranding miał miejsce mniej więcej wtedy, kiedy serwis porzucił zarabianie poprzez klikanie i oglądanie płatnych reklam. Teraz oferuje wiele innych opcji do zarabiania, jak ankiety, wykonywanie zadań i jest to mniej więcej uczciwy zarobek. Jak działa oglądanie reklam za pieniądze? Dlaczego programy paid to click nie działają? 90% programów to scam lub piramida finansowa Ruch jest niskiej jakości Szanse na konwersję są niskie Kiepski zwrot inwestycji Programy skupiają tych samych ludzi Do programów nie wpływają inwestycje z zewnątrz Wiele programów pada Zarobki są mizerne Zarabianie przez Internet – Klikanie w reklamy FAQ – jak zarabiać, oglądając reklamy? Ile można zarobić na klikaniu w reklamy? Czy zarabianie na oglądaniu reklam to dobry sposób na kasę? Na czym polega zarabianie na klikaniu w reklamy? Czy są polskie strony do klikania reklam? Powiązane wpisy: Jak działa oglądanie reklam za pieniądze? Tak się składa, że jak byłem młody i głupi, dołączyłem do takiego jednego programu, więc dziś mogę Ci dokładnie pokazać, jak to wygląda. Rejestracja do serwisu była bardzo prosta. W końcu te strony nie chcą odstraszać amatorów zarabiania, prawda? Ten konkretny program jest dostępny w języku polskim, ale większość z nich nie będzie. Wiadomo, angielskim włada 1,8 mld osób, polskim może 100 milionów. Tak wygląda strona główna. Kolorkiem zaznaczyłem reklamy. Formatów jest kilka, można je sobie wykupić i reklamować swój produkt. Na początku ludzie reklamowali jakieś sklepy online, ale przestali. Ale do rzeczy. Tutaj mamy sekcję reklam: Ja mam tylko reklamy aktywacyjne, bo moje konto jest nieaktywne. Mogę tylko zbierać punkty BAP, czyli Bonus Ad Points. Punkty są wymieniane na płatne reklamy. Po kliknięciu w reklamę trafiasz na stronę reklamodawcy. W tym przypadku jakiś łoś reklamował PaidVerts na stronie PaidVerts. To tak, jakby puścić kampanię płatnych reklam w Google i reklamować w niej Google. Kliknijmy jeszcze jedną. Tutaj mamy jakąś odmianę. Play Perfect Money Games. Wszystko byłoby spoko, ale PPMG to podprodukt właścicieli PaidVerts, więc znowu mamy autoreklamę. Gdy licznik schodzi do zera, dostajesz nagrodę. Licznik w tym przypadku może oznaczać 5,15 lub 30 sekund. Reklamodawca może dopłacić za to, żeby wymusić na Tobie pozostanie na stronie do końca odliczania. W teorii miało to zwiększać konwersję. W praktyce tylko denerwuje. Gdyby moje konto było aktywne, dostałbym reklamy za kasę. Za pięknych czasów wyglądały tak: Nie powiem, zdarzyło mi się kliknąć kiedyś reklamę za 10$. Ale te czasy to przeszłość. Za zarobioną kasę możesz kupić reklamy. Kasa wydawana na reklamy daje Ci punkty BAP. Za BAP przychodzą reklamy i tak się to kręci. Powinien Ci tam zostawać jakiś niewielki zysk. Jeżeli chodzi o wypłaty, bywa różnie. Spotkałem się z opiniami na TrustPilocie, że ktoś zarobił i nie dostał kasy albo zarobił blokadę konta. Inni mówią, że wypłaty realizowane są bez problemu. Możliwości wypłaty z reguły jest kilka. Najczęściej obok przelewu na konto bankowe mamy Skrill, Payza, Perfect Money, Payoneer, Tango Card, i oczywiście kryptowaluty. Z reguły będą to procesory, które nie stawiają przejrzystości na pierwszym miejscu, a zyski. Kiedyś był PayPal, ale obecnie polityka PayPala zbliża się bardziej w stronę banków, i PP nie chce się babrać w jakieś nielegitne biznesy. PaidVerts też dostało od PayPala po dupie, o czym piszę nieco niżej. Ciekawostka: Dobrze, że wszedłem porobić screenshoty, bo aktualnie program zdycha. Dlaczego programy paid to click nie działają? W swoim czasie programy typu ClixSense, NeoBux, czy Traffic Monsoon przyciągały miliony ludzi z całego świata. Dzisiaj mało kto liczy na wypłatę z programów PTC, choć pojawiają się w Google pytania, czy klikanie w reklamy działa. Z tego miejsca powiem Ci, czy klikanie w reklamy jeszcze ma sens i dlaczego nie. 90% programów to scam lub piramida finansowa Ok, liczba 90% nie pochodzi z badań ani oficjalnych statystyk, ale bezpiecznie mogę powiedzieć, że większość tych programów to scam. Przez cały okres mojej przygody z PTC zapamiętałem jedno nazwisko — Charles Scoville. Facet to twórca TrafficMonsoon i kilku innych buxów, z których każdy skończył tak samo. Kilka lat temu, kiedy Scoville założył TrafficMonsoon, Internet zwariował. Temat zarabiania pieniędzy poprzez klikanie w reklamy był gorący. Niejedno forum HYIP grzało się do czerwoności, a Facebook nie nadążał z akceptacją grup dla profesjonalnych zarabiaczy. Takie to było zajebiste. Potem wyszło na jaw, że Scovillowi udupili parę projektów, bo były piramidami. Do dziś pamiętam, jak orędownicy TrafficMonsoona przekonywali, że to nic, że każdemu się zdarza, że teraz Scoville gra czysto i jest uczciwy, a TrafficMonsoon to jak najbardziej legitny program. No właśnie… Z tego samego powodu pozostałe 10% programów, które być może nawet usiłują spełniać jakieś warunki uczciwości i przejrzystości, nie może się przebić. Nie ma ludzi, którzy włożyliby w to siano, mając na uwadze przeszłość. Program, w którym uczestniczyłem, PaidVerts, też trafił na listę scamów. CEO, Jo (pamiętam nick do tej pory), zachował się trochę jak ojciec Rydzyk. Najpierw możliwe, że przyświecała mu jakaś idea, ale gdy zobaczył, ile hajsu to przynosi, to mu palma odbiła. Chałupa, nowe Lambo (bo prezes musi jakoś wyglądać), podróże, szał pał, a potem się okazało, że zysków nie ma, bo je przepuścił. Trochę kiepsko, jak na platformę typu revshare. Jak się gówno rozlało, zabrał dupę w troki i tyle go widzieli, a razem z nim 500 tys. $ zamrożone na koncie na PayPalu. Ruch jest niskiej jakości W dawnych czasach SEO, kiedy liczba użytkowników na stronie miała znaczenie, te programy jeszcze się jakoś trzymały. Google widziało, że na stronę zwala się codziennie 10 000 osób, znaczy — jest tam jakaś wartościowa treść. Ale w Google nie pracują głupi ludzie, przeciwnie. Szybko połapali się, że to jest płatny ruch, czyli w ich opinii spam. Co więcej, programy tego typu często przyciągają podmioty w rodzaju kasyn online czy bukmacherów, co nigdy nie było pożądaną niszą. Szanse na konwersję są niskie Zastanówmy się przez chwilę, co ściąga ludzi do programów PTC? Pięć sekund do namysłu. Już wiesz? Na pewno zgadniesz, że trafiają tam osoby, które chcą po prostu zarabiać na klikaniu w reklamy. Dzielą się na grube ryby i płotki. Grube ryby zarobią, bo ściągną drobnicę, która napełni im kabzę. Oni potem pokażą tę kasę i dowody wypłat, żeby przekonać drobnicę, że można zarobić. Jedyne, co trzeba robić, to zasuwać, klikać, być aktywnym i najlepiej – zainwestować. Drobnica będzie cały czas miała złudzenie, że zarobi choćby na minimum do wypłaty, zanim program padnie. Skoro wszyscy są tam dla zarabiania kasy, to kto kupi produkt? Jeśli nikt nie kupi produktu, to po co go reklamować? Kiepski zwrot inwestycji Nie oszukujmy się, skoro konwersja jest niska, to zwrot inwestycji z reklam też będzie niski. Ktoś, kto dorobił się hajsu i dużego budżetu na reklamy, nie jest debilem. Umie liczyć, a jak nie umie liczyć, to zatrudnia osoby, które umieją. Jeśli ma władować 1000 dolarów w PTC, gdzie jego reklamę zobaczą kompletnie przypadkowi, niezainteresowani produktem ludzie, a może to wpompować w Google Ads, Facebook Ads, LinekdIn Ads itp. wybierze to drugie. Reklama PPC w większości przypadków da jakąś konwersję. Programy skupiają tych samych ludzi W teorii zarabianie na reklamach powinno polegać na tym, że: Reklamodawcy puszczają reklamy w wewnętrznej sieci, Reklamobiorcy oglądają je za wynagrodzeniem. W praktyce kończy się to jednak tym, że reklamobiorców jest o wiele więcej niż reklamodawców, przez co bardzo szybko wysysają budżet. Koniec końców reklamy każdego nowego programu paid to click reklamują inne programy paid to click i koło się zamyka. To z kolei prowadzi do kolejnego problemu na naszej liście. Do programów nie wpływają inwestycje z zewnątrz To są cały czas te same pieniądze tych samych ludzi. Ktoś zarobił na swojej siatce poleconych w innych programach paid-to-click i nagonił ich do nowego programu. Większość kampanii reklamowych, które zasilają budżet, to reklamowanie innych programów i obracanie tych samych dolarów w kółko. Bez wkładu finansowego te programy nie mają racji bytu. Wiele programów pada To smutna rzeczywistość programów PTC. Zarabianie na klikaniu w reklamy brzmi kusząco – ot, siedzisz sobie i klikasz, a pieniążek wpada. Niestety, rzeczywistość weryfikuje. Programy PTC nie są samowystarczalne. Klikanie w reklamy nie ma wartości dodanej, nie wytwarza produktu, nie oferuje niczego wartościowego, toteż nie ma żadnej wartości. A stronę internetową trzeba utrzymać, pracowników trzeba utrzymać procesorom płatności trzeba płacić prowizję, koszty są, zysków nie ma. Zarobki są mizerne System opiera się przeważnie na poleconych. Jeśli nie masz wielu poleconych, musisz uciec się do wkładu finansowego. Bez jednego i drugiego, minie dużo czasu, wiele dni, tygodni, nawet lat, zanim zapracujesz na uczciwe wynagrodzenie. Ciekawostka: był ziomek na PaidVerts, któremu zajęło bodaj dwa lata dojście do poziomu 3$ dziennie z reklam bez wkładu własnego. Zarabianie przez Internet – Klikanie w reklamy Czy polecam? Zdecydowanie nie. Są lepsze metody. Jeśli chcesz zacząć zarabiać w Internecie i dorobić te kilkadziesiąt złotych, zamiast płatnych reklam wybierz chałupnictwo albo wypełnianie ankiet. Przetestowałem wypełnianie ankiet i choć nie płaci dużo, to przynajmniej jest godne zaufania, jeśli chodzi o dodatkowy dochód. Polecam też zarabianie na blogu. Świetna sprawa jeśli tylko masz sporo wolnego czasu. Podsumowując — nie ma łatwych i szybkich pieniędzy. Jeśli ktoś Ci obiecuje, że szybko zarobisz dużo kasy, najprawdopodobniej ściemnia. Gdyby istniał łatwy sposób na szybkie zarobienie pieniędzy, nie byłoby biedy i głodu na świecie, a wszyscy wiemy, jak jest. Chcesz wiedzieć, jak zarabiać na oglądaniu reklam w Internecie? Odpowiedź brzmi: „Wcale”. FAQ – jak zarabiać, oglądając reklamy? Ile można zarobić na klikaniu w reklamy? Wszystko zależy od zaangażowania, inwestycji i ruchu, który możesz zmonetyzować. Grube ryby wyciągają z tych programów setki, a nawet tysiące dolarów. Jeśli nie jesteś grubą rybą, zapomnij. Czy zarabianie na oglądaniu reklam to dobry sposób na kasę? Klikanie w reklamy to marny sposób na dodatkowe pieniądze. Buxy to często scam, zarobki są marne, trzeba w to włożyć pieniądze, albo mnóstwo czasu, co raz to nowe serwisy spadają z rowerka. W mojej opinii nie warto. Na czym polega zarabianie na klikaniu w reklamy? W teorii – dostajesz wynagrodzenie za obejrzenie reklamy. Czy są polskie strony do klikania reklam? Jeżeli chodzi klikanie w reklamy, polskie strony są daleko w tyle. Jest ich kilka, ale cienko przędą.Zarabianie na reklamach, zadaniach, ankietach itp: popa123: 1: 786: 11-06-2017 21:23 Ostatni post: Hybrid1990 : Zarabianie na reklamach, zadaniach, ankietach itp: ceresit: 1: 708: 11-06-2017 21:18 Ostatni post: Hybrid1990 [Pomysł] Na zaradzenie dawaniu odp w zadaniach adf.ly: kariolmax: 13: 2,355: 19-01-2015 16:34 Ostatni post: Admin Zarabianie na klikaniu w reklamy to jedna z dostępnych obecnie form zarabiania przez internet. Wiele osób pragnących zasilić domowy budżet dodatkowymi środkami zastanawia się nad zasadnością tego typu działań. Czy rzeczywiście się one opłacają? Czy firma jest uczciwa i naprawdę wypłaci pieniądze? O tym, jak to wygląda w praktyce, traktuje niniejszy artykuł – zawarte w nim informacje pozwolą rozwiać wiele wątpliwości. Zobacz także: Klikanie w reklamy – na czym to polega?Jak zarobić na klikaniu w reklamy? Każdy, kto jest zainteresowany kwestiami związanymi z odpłatnym klikaniem w reklamy i rozważa podjęcie tego rodzaju aktywności, powinien uzmysłowić sobie jedną ważną sprawę – taką mianowicie, iż omawiane rozwiązanie nie przynosi zawrotnych zysków i nie należy traktować go jako głównego źródła dochodów. To prostu sposób na wzbogacenie portfela o dodatkowe środki, które pozwolą np. opłacić rachunek czy dokonać drobnych zakupów. Jak to działa? Mechanizm jest bardzo prosty. Rejestrujesz się w odpowiednim serwisie – określane są one mianem BUXów. Na podany adres e-maillowy otrzymujesz wiadomości reklamowe, w które trzeba klikać – wynagrodzenie naliczane jest za tę konkretną czynność. Obowiązuje tu model rozliczeniowy PPC – czyli pay per click, można się też zetknąć ze skrótem PTC oznaczającym paid to click. W każdym razie w obu przypadkach chodzi o dokładnie to samo: klikasz w reklamę – zarabiasz, nie klikasz – nie zarabiasz. Czy klikanie w reklamy ma sens? Odpłatne klikanie w reklamy jest zajęciem nie pozbawionym zalet. Najczęściej w tym kontekście wskazuje się na poniższe aspekty: klikać może każdy, kto posiada komputer z dostępem do internetu i dobre chęci,nie ma konieczności wnoszenia wkładu finansowego,nie jest potrzebne żadne doświadczenie ani wyspecjalizowane umiejętności,o tym, ile czasu dziennie zostanie przeznaczone na klikanie, decyduje użytkownik,jest to bardzo elastyczna forma zarobkowania online, którą bez problemu można dopasować do własnych oczekiwań oraz możliwości. Czy można mówić o minusach omawianej metody? Na pewno trzeba brać poprawkę na dwa najistotniejsze aspekty: stawki za pojedyncze kliknięcia nie należą do wysokich, w związku z czym aby zarobić konkretną kwotę, należy uczestniczyć jednocześnie w wielu programach,na dłuższą metę klikanie bywa nużące, dlatego też w obszarze zarabiania online wskazane jest podejmowanie również innych aktywności. Jak wybrać dobrego BUXa?Na co zwrócić uwagę wybierając BUXa – wskazówki W sieci funkcjonuje mnóstwo serwisów oferujących klikanie w reklamy za odpłatnością. Jak wybrać te najlepsze? Oto garść przydatnych wskazówek: dokładnie zapoznaj się z regulaminem strony – jeśli go nie ma, trudno taki serwis traktować poważnie,sprawdź wiarygodność serwisu – dowiedz się, jaki ma staż i co na jego temat sądzą użytkownicy, także pod kątem wypłacalności,im niższe minimum do wypłaty, tym lepiej,dowiedz się czy program posiada limity ilości poleconych, a jeżeli tak, to jakiego rzędu,jakie są dostępne opcje do zarabiania – tylko klikanie w reklamy czy też np. wypełnianie ankiet, wykonywanie zadań, oglądanie płatnych filmików itp. Polecane BUXy – Gdzie warto się zarejestrować?Sprawdź gdzie warto się zarejestrować Kliknij tutaj i zarejestruj się w 8 sprawdzonych firmach z płatnymi ankietami i zarabiaj Spośród licznych propozycji stron warto mieć na uwadze 2 przedstawione poniżej. ySenseJednym z najbardziej znanych serwisów typu PTC na świecie ySense działalność prowadzi od 2007 r. Program jest obsługiwany w języku angielskim, ale podstawowa jego znajomość w zupełności wystarcza – poza tym serwis posiada polskojęzyczne forum. Zrzesza kilka milionów zarejestrowanych użytkowników, którym proponuje sporo możliwości zarobkowania – poprzez kompletowanie tasków i ofert, klikanie w reklamy, płatne zapisy do innych programów, uczestnictwo w 8-liniowym programie afiliacyjnym, grę w ClixGrid z szansą na wygranie 10 USD dziennie etc. Wartość reklam mieści się w przedziale od 0,001 USD do 0,02 USD. Wypłaty: Minimum do wypłaty uzależnione jest od rodzaju konta posiadanego przez użytkownika – standard bądź premium, odpowiednio są to kwoty 8 USD i 6 USD. Wypłata jest realizowana za pośrednictwem takich systemów jak Payoneer, Skrill, PayToo, Tango Card oraz Payza. Przeciętny czas oczekiwania na wypłatę wynosi od 2 do 5 dni roboczych. Zarejestruj się w ySense Zaletywypłacalność, stabilność,brak limitów ilości pozyskanych poleconych,nie ma potrzeby codziennego klikania w reklamy, aby otrzymać prowizję od poleconych. Przeczytaj więcej informacji oraz zobacz opinie o Clixsense. NeobuxZnany i cieszący się renomą serwis z bogatą ofertą Neobux umożliwia zarabianie zarówno poprzez klikanie w reklamy, jak i wypełnianie ankiet, kompletowanie ofert, uczestnictwo w programie afiliacyjnym, oglądanie wideo itp. Strona funkcjonuje od 2008 r. i jest dostępna w paru językach: angielskim, greckim, portugalskim, indonezyjskim, hiszpańskim, szwedzkim, fińskim, niemieckim i francuskim. Posiada własne forum, gdzie znajduje się także dział w języku polskim. Jeden użytkownik może posiadać tylko jedno konto. Kliknięcie w reklamę warte jest od 0,001 USD do 0,015 USD. Wypłaty: Neobux charakteryzuje się niskim progiem do pierwszej wypłaty wynoszącym jedynie 2 USD, przy kolejnych wypłatach limit wzrasta o 1 USD do osiągnięcia poziomu 10 USD. Wypłaty są realizowane w trybie błyskawicznym na konta PayPal, Payza, Skrill oraz Neteller – konto musi być unikalne i nie dzielone z innym użytkownikiem. Zapraszam do dyskusji w komentarzach. Przypominam, że wysyłanie linków jest zabronione. Warto sprawdzić również:
Istnieje mnóstwo sposobów na zarabianie na swoim blogu i zarabianie pieniędzy jako bloger. Obejmują one zarabianie pieniędzy na reklamach na swoim blogu, umieszczanie linków partnerskich w swoich postach na blogu, zawieranie umów z markami na sponsorowane treści i recenzje, sprzedaż własnych oryginalnych produktów i wiele innych.
2. Jak zarabiać na blogu – budowa pozytywnego wizerunku. Aby zwiększać swoje szanse na zarabianie należy zadbać o budowanie pozytywnego wizerunku w sieci i dobry kontakt z czytelnikami. Nie można skupiać się jedynie na pisaniu i obserwacji liczników, trzeba aktywnie działać i angażować się w budowanie przyjaznej społeczności. Bnm6i.