Na Facebooku coraz częściej spotkać można skomentowane dość enigmatycznie przez znajomych kontrowersyjne materiały. Nie dajcie się nabrać!
Co podnieca mężczyzn? Gdy o tym myślimy, stereotypowo przed oczami jawi się koronkowa bielizna, pończochy i szpilki. W istocie, często tak bywa, lecz odpowiedź na pytanie, co działa podniecająco na mężczyzn z pewnością nie da się zamknąć w tak prostym szablonie. Co podnieca mężczyzn? Co podnieca mężczyzn? Zwykło się uważać, że męski świat jest stosunkowo prosty i relatywnie wulgarny. Męskie upodobania i fantazje bywają nie mniej wyrafinowane i nieodgadnione, jak te kobiece. Oczywiście duża część elementów (jak ubiór, zachowanie) może być silnie stymulująca dla wielu panów, nie mniej współcześnie prowadzone badania nad zachowaniami seksualnymi burzą nieco mitów dotyczących tego, co najbardziej podnieca mężczyzn. Czytaj też: Falstart w łóżku - przedwczesny wytrysk Co najbardziej podnieca mężczyzn? W większości przypadków od nagiego ciała, bardziej stymulująca jest swego rodzaju obietnica zaklęta w ubiorze – takim, który coś zasłaniając, jednocześnie więcej odsłania. Silnie działające na mężczyzn są tradycyjnie postrzegane atrybuty kobiecości, takie jak szpilki, pończochy, krótkie spódnice, wydekoltowane sukienki, obcisłe spodnie, a także bielizna, najlepiej koronkowa. Nie jest przypadkiem, że większość wymienionych rzeczowników z łatwością kojarzy się z przymiotnikiem „seksowne”. Szczególną rolę w tym zestawie niezmiennie od lat odgrywają pończochy. Choć moda oraz wzorce kulturowe się zmieniają i pończochy coraz rzadziej występują w roli elementu codziennej garderoby, w świecie męskich fantazji trzymają się całkiem nieźle. Dlaczego pończochy podniecają mężczyzn? Powodów zapewne jest kilka, choć żadne z podejrzeń nie zostało naukowo zweryfikowane. Z pewnością w dość powszechnej opinii pończochy sprawiają, że nogi wyglądają lepiej, kształtniej i szczuplej, pończochy są też przez mężczyzn odbierane jako miłe w dotyku. Aczkolwiek te akurat atrybuty można też przypisać „zwykłym” rajstopom. Co mają pończochy, czego nie mają rajstopy? Pończochy samonośne wykończone są koronką, jednym z tych elementów, które oddziałują na męską wyobraźnię, zaś te podpinane wymuszają dodatkowy element, jakim jest pas do pończoch – koronkowy, a jakże. Najważniejszy jednak wydaje się aspekt bardziej psychologiczny, niż estetyczny. W odróżnieniu od zwykłych rajstop, pończochy mają bowiem wulgarne konotacje, podświadomie kojarzą się ze światem dawnych paryskich kabaretów, czy zupełnie współczesnych domów publicznych. Co makijaż podnieca mężczyzn? Kobiecy makijaż pełni wiele ról. Większość kobiet maluje się po to, by dobrze wyglądać i dobrze się ze sobą czuć, jeśli jednak w kontekście tym osadzimy potencjalnego partnera seksualnego, makijaż zaczyna spełniać także rolę wabika. Co najbardziej podnieca mężczyznę w makijażu? Jeśli chodzi o sam mechanizm, najprawdopodobniej chodzi o wyeksponowanie elementów o znaczeniu erotycznym – ust i oczu oraz najzwyklejszą w świecie poprawę wyglądu. Istotny może też być motyw przemiany – wielu panów preferuje u swoich partnerek mocniejszy makijaż do łóżka, niż na zakupy. Pojawia się w tym miejscu także element wulgarności, o którym mówiliśmy w przypadku pończoch. Aczkolwiek ostatnie badania wskazują, że powoli do lamusa odchodzi czerwona szminka, a tym bardziej sztuczne rzęsy i inne tego typu ulepszacze urody. Współcześni mężczyźni coraz bardziej lubią makijaż zdecydowany i widoczny, ale jednocześnie naturalny. Czytaj też: Antykoncepcja dla mężczyzn Co działa podniecająco na mężczyzn? Nagość Nie jest przypadkiem, że mówiąc o tym, co podnieca mężczyzn w największym stopniu, dopiero teraz wspominamy o kobiecym ciele. Tak jak bowiem powiedzieliśmy, ciało w wielu przypadkach bardziej atrakcyjne wydaje się w zestawie z różnego rodzaju dodatkami. Co oczywiście nie znaczy, że samo w sobie podniecające nie jest. Na męską wyobraźnie działa wiele jego elementów, w tym w szczególności piersi i pośladki, a w dalszej kolejności: okolice łonowe, twarz, plecy, ramiona, nogi. Wprawdzie współczesna moda lansuje archetyp kobiety bardzo szczupłych, jednak seksualne preferencje większości mężczyzn zdają się być mocniej osadzone w tradycji. To co dobrze wygląda na wybiegach i na okładkach life-stylowych pism, niekoniecznie pociąga mężczyzn w sypialni. Z drugiej strony nie jest też tak, że najbardziej podniecającym typem sylwetki jest archetyp rozbudowanej w biuście ratowniczki. Z badań wynika, że w sensie seksualnym mężczyźni najsilniej reagują na kobiety, których sylwetki można określić jako proporcjonalne. Czytaj też: Żel nawilżający dla mężczyzn i kobiet Jakie zapachy podniecają mężczyzn? Kobiety często pytają, jakie zapachy podniecają mężczyzn. W odróżnieniu od kobiet, mężczyźni rzadziej wykorzystują zmysł powonienia w sypialni, a w każdym razie – mają ten zmysł znacznie słabszy. Ale oczywiście zapach też odgrywa w łóżku czy w sztuce uwodzenia istotną rolę. Jakie zapachy podniecają mężczyzn? Czy mężczyzn podniecają perfumy? Bywa, że tak, zwłaszcza te o nutach uchodzących za słodkie i wieczorowe. Bardziej jednak od perfum podniecające może okazać się coś ulotnego, co nazwalibyśmy „zapachem kobiety”. To ciężki do zwerbalizowania mix zapachów i nadawanych im znaczeń. Niektórzy mężczyźni mówią, że najbardziej podniecającym zapachem jest zapach kobiecego podniecenia, który czuć nie tylko w miejscach intymnych, ale dosłownie przez całe ciało. Dużo w tym poezji, a niewiele konkretu. \ Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami na temat zdrowia i zdrowego stylu życia, zapraszamy na nasz portal ponownie!
Wg moich doświadczeń dzieje się tak może w 1-2% przypadków pierwszego seksu. Jednym z powodów jest to, że ona nie chce wyjść na zbytnią ździrę w Twoich (i swoich) oczach. W takich chwilach można powiedzieć, że dzieje się taka „niewypowiedziana umowa”. Obydwoje wiecie do czego to zmierza, wiecie jak to się zaraz skończy.Ostatnio usłyszałem, że faceci są prości w obsłudze, bo wystarczy ich dobrze nakarmić i umiejętnie złapać za jaja, aby skończyły problemy z nimi związane. Zastanawiam się nad słusznością tej tezy. I chyba coś w niej musi być- zwłaszcza kiedy bierze się pod uwagę fakt, że Bóg dał facetowi mózg i penisa, ale tylko tyle krwi, aby zasilić jedno albo drugie. Więc czy dobry seks, to pierwszy punkt w instrukcji obsługi faceta? Być może, ale czy to taka prosta sprawa? Naznaczeni erą porno. Miejcie tego świadomość – Chłopcy zabierają się za odkrywanie swojej seksualności od dupy strony. Najczęściej jest to dupa Lisy Ann lub Brandi Love. Pornosowe, wygimnastykowane lale, które nigdy nie mają dość – podejrzewam, że byłyby skłonne rozłożyć parasole w swoich dupach, a faceci i tak byliby w niebo wzięci. Jak na ambitne damy przystało – perfekcyjne w swoim fachu. Wiecie, coś jak nasza polska Magda Gesller, tylko dziewczyny mogą zaserwować nieco inne dania. Specjalność zakładu? Fellatio lub cunnilingus, w pięciu smakach. Faceci dorastają z tymi obrazami i widać to, w ich łóżkowych poczynaniach, ale także wciąż rosnących oczekiwaniach. I tutaj leży problem, bo facet oczekuje od partnerki śmiałości, z którą często wiąże się przekraczanie jej moralnych granic oraz wenerycznych przekonań. W czasach gdzie nastolatki wypinają się na prawo i lewo, sam fakt wzięcia do ust znaczy niewiele – chcemy więcej. I nie miejcie facetom za złe apetytu na seksualne doznania. Jeśli twój misiek chcę Ci wejść w tyłek lub przykuć do łóżka i mieć absolutną kontrole, to przecież nie oznacza to, że jest złym gościem, który już dawno wyzbył się szacunku do twojej osoby. Po prostu ludzie mają różne temperamenty seksualne – są bardziej lub mniej pasywni/aktywni. Cała sztuka w tym, aby czerpać z seksu jak najwięcej obustronnej satysfakcji – wspólnie przeżyć “dobre rżnięcie“. Dobry seks w mniemaniu przeciętnego faceta zaczyna się tam, gdzie Peta Jensen i Bibi Noel ściągają majtki. Zgubne byłoby staranie się dorównać dziewczynom, które miały w życiu więcej fiutów w ustach niż Ty frytek, ale wystarczy zwrócić uwagę na kilka seksualnych aspektów, które niesamowicie działają na mężczyzn, aby znaleźć się w sytuacji, w której samiec będzie przynosił Ci róże w pysku i błagał o dokładkę. Jak to zrobić? Na co zwrócić uwagę? Okazuj oznaki życia. Klasyka gatunku w wykonaniu kobiet, które naoglądały się za dużo The Walking Dead. Dziewczyny kochają udawać zwłoki, pozostawiając całą inicjatywę facetowi. Zasada “rób co chcesz, a ja rozłożę nogi” się nie sprawdza, bo z seksem jest trochę jak z grą w szachy – gra podzielona na tury – o wspólnym celu polegający na zbiciu konia. Obudźcie się śpiące królewny, bo wychodzenie z założenia “zrobi się samo” jest egoistyczne i żenujące. I pamiętajcie, że aktywność wcale nie oznacza, że na widok pokaźnego banana macie zachowywać się jak wygłodniałe małpy. Puśćcie żyrandole w swoich sypialniach, bo nie musicie po nich skakać – seks to nie Jumanji, ale wykazanie choć odrobiny inicjatywy wystarczy, aby wszyscy czuli się należycie dopieszczeni… No chyba, że twój facet jest prawdziwym drwalem i miłuje rżnąć drewno – wtedy leż i udawaj świerk. Odbiornik na full. Wiecie co najbardziej podniecało i łechtało ego gladiatorów? Skandowane ich imion przez widzów w koleusem. Kiedy wasz heros chwyta za miecz i bierze udział w heroicznej i wycieńczającej walce, aby usatysfakcjonować swoją Afrodytę, nie ustawajcie w dopingu i krzykach. To rozpali jego serce i popchnie do jeszcze większych starań. Mężczyźni uwielbiają mieć świadomość, że kobiecie jest dobrze – że potrafią ją dosłownie rozpieprzyć, do tego stopnia, że traci przy nich zmysły. Nie ustawaj w jękach, sapaniu i krzyku – to najpiękniejsze odgłosy jakimi możesz obdarować samcze ego – zaraz obok szczerego “Kocham Cię” w trakcie. Czułość. Jesteśmy tylko ludźmi i niezależnie od płci, chcemy czuć się przyjemnie i słuchać dobrych rzeczy. Jeśli podnieca Ci, gdy twój heros zatapia swoje rozgrzane usta w twojej szyi, piersiach i udach, to dlaczego zakładasz, że odwdzięczenie się tym samym nie będzie dla niego równie podniecające i przyjemne? Oczywiście nie musisz dławić się jego włosami z ud – ale przetestowanie swoich nowych hybryd na jego plecach i pośladkach, może okazać się, aż nadto interesujące. Aspekt wzrokowy. Faceci są wzrokowcami, a seks rozpoczyna się już w ich głowach. Czy naprawdę myślicie, że rozgrzany, gotowy samiec, zwinie interes, w momencie kiedy się rozbierzecie? Gdybyś go nie podniecała, to pewnie teraz nie stałaby mu na twój widok pała, prawda? Zapewne miałby z tym problem i na pewno by Ci o tym powiedział. Kobiety zbyt krytycznie podchodzą do swojej fizyczności – a mężczyźni wcale nie zwracają na to uwagi. Kompleksy, to tylko wypadkowa w waszych głowach, zrzućcie koszule nocne i nie skazujcie nas na seks przy zgaszonym świetle. Jesteśmy wzrokowcami, mamy mózg i ręce, które doskonale znają wasze ciało – oraz w dupie, że masz cellulit czy odstające boczki (chcemy kobiet, a nie korpusów, z których łatwo wyrwać nogi). Miej świadomość swojej seksualności – dotykaj się, dbaj o efekt wizualny, bo w ten sposób odwołujesz się do najstarszych męskich instynktów. Jego penis jest największy. Wchodząc do łóżka z facetem, wchodzisz do łóżka również z jego ego. A czym ono jest? Pozwól, że przytoczę kilka przykładów. Gdyby przeprowadzić wśród mężczyzn ankietę z pytaniem “Jak oceniasz swojego naganiacza”, otrzymalibyśmy jasne wyniki: 30% “zajebiście”, 35% “prawdziwa anakonda”, 55% “zajebiście, to prawdziwa anakonda”. I nie ma się co dziwić, kiedy długość penisa według przeciętnego mężczyzny wynosi dwukrotność obwodu jego bicepsa – czyli jakieś 50 cm, a średnia ilość “zaliczonych” kobiet to 40, z czego 30 tuż przed 18stką. Wiem dziewczyny jak to brzmi i co myślicie – ale niestety, w tym przypadku powinnyście puścić oczko i pokiwać w akceptacji głową. Nie odbierajcie facetom kosmicznych przekonań na swój temat, wysłuchajcie ich wyśnionych penisowych opowieści – to dla nas cholernie ważne, aby na każdym kroku podkreślać swoją męskość i wybijać się na tle innych fallusów. Puentujcie zatem – zaglądając do naszych małych pajączków, skromnym “Oh my god, it’s so huge!”. Mężczyźni kochają być chwaleni – samo “och i ach” w trakcie, to trochę za mało – powiedz mu, że Ci z nim dobrze, ba najlepiej i potraktuj to jako inwestycję w jego późniejsze poczucie męskości. Instrukcja. Żyjemy w dziwnym przeświadczeniu, że powinniśmy wiedzieć czego oczekuje kochanek. I to jakieś cholerne myślenie, bo różni ludzie potrzebują rożnych rzeczy. Jeśli wchodzimy w relacje intymne z nową osobą, to nie znamy jej upodobań – tak samo jak ona nie zna naszych. Aby seks był lepszy należy otwarcie o nim rozmawiać. Nie ma nic w złego w informowaniu, ba instruowaniu partnera w trakcie. To jak z jazdą nowym samochodem – trzeba wyczuć w nim sprzęgło, a jak się uda, to zaczyna się ostra jazda. Fantazje. Wiele osób ma problem z odpowiedzią na pytanie, “Czy wyobraża sobie uprawiać seks z jedną osobą, do końca życia?”. I wcale się nie dziwie, bo wizja monotonnego bunga bunga, które po latach stało się już czysto mechanicznym sposobem na załatwianie fizjologicznych potrzeb, jest atrakcją porównywalną do porannego oglądania telezakupów. O seks trzeba dbać jak o związek – starać się, pielęgnować i rozwijać poprzez wchodzenie na coraz wyższy poziom obustronnej akceptacji i realizacji wewnętrznych pragnień. Próbujcie nowych rzeczy, urozmaicajcie swój erotyczny czas, bo monotonia w łóżku prędzej czy później gwałci związki. Tyle wystarczy – męskie oczekiwania są proste. Jest ich 7, a ta liczba symbolizuje całość i dopełnienie, więc postarajcie się, i dopełnijcie swoje miłosno-łóżkowe poczynania. Nie zapominajcie, że w udanym pożyciu najważniejszy jest szacunek i wyrozumiałość. Nie bądźcie egoistami, którzy za cel nadrzędny stawiają tylko swoją satysfakcję. Szanujcie swoje przekonania – niektórym przełamywanie kompleksów i odwaga, zajmuję trochę więcej czasu. Zaakceptujcie to. Nie chodźcie do łóżka “dla świętego spokoju”, bo w takim podejściu, nie ma wygranych. Szczerze rozmawiajcie o swoich obawach i oczekiwaniach oraz odnajdźcie właściwą równowagę. Ta równowaga nie znajduję się, w jęczeniu jakby ktoś obdzierał Cię ze skóry, traceniu tipsów na plecach partnera czy cyrkowym wypinaniu dupy. I zapamiętaj – faceci doskonale wiedza kiedy udajesz orgazm, tylko o tym nie mówią, bo czym tu się chwalić? Mówi się, że prawdziwa kobieta powinna być damą w salonie, kucharką w kuchni i dziwką w sypialni – potraktujcie to z lekkim przymrożeniem oka i oczekujcie też od faceta, żeby był bardziej finezyjny – bo na 20 minutowa łyżeczkę mógł sobie pozwalać w wieku 16 lat, kiedy posuwał dziewczyny czytające Bravo. Teraz jest z kobietą, która z wiekiem będzie potrzebowała prawdziwego samca 😉 I najważniejsze – żyjemy w czasach łatwego dostępu do pornografii, mężczyźni widzieli już wszystko – dlatego ich seksualne oczekiwania znalazły się na orbicie, po której krążą 40 cm kolczaste wibratory, snowballing, korki analne i inne pozostałości szuflady Greya. Sprawia to, że “umiejętne złapanie za jajka” rośnie nam do wyczynu adekwatnego z lądowaniem misji Apollo 13 na księżycu. Zadbajcie zatem o to, aby lecieć odpowiednim wahadłowcem 😉 Wskocz do mojego statku kosmicznegoJest w nim miejsce dla dwojga, dla ciebie i dla mniePolecimy w rejs dookoła świata, będziemy się kochać na księżycuWskocz do mojego statku kosmicznegoJest w nim miejsce dla dwojga, dla ciebie i dla mnieBędziesz bezpieczna w mojej przestrzeni kosmicznejUwielbiam, kiedy mówisz hoo, hoo, hooŚpiewaj dla mnie, uwielbiam, kiedy mówiesz hoo, hoo, hoo… 70,350 osób przeczytało Spray opracowany w celu zmniejszenia wrażliwości u mężczyzn działa na obszarach prywatnych, nie powodując ich nadmiernego znieczulenia. Może to pomóc w polepszeniu wrażeń. Jest bardzo łatwy i bezpieczny w użyciu. 10-15 minut przed stosunkiem seksualnym trzymaj puszkę w odległości około 10 cm i spryskaj 3-4 razy.
Większość mężczyzn pociąga, gdy kobieta chce dominować w łóżku. To pozwala im skupić się całkowicie na tobie i jak cię zadowolić. Jednak nie zmuszaj rzeczy do działania, jeśli nie masz nastroju. Sprawi to, że sytuacja będzie znacznie gorsza. Bądź otwarty werbalnie na swojego chłopaka, zamiast zmuszać się. 2.Rozpytałem wśród mężczyzn, co mają na sobie nocą w łóżku. Tylko dwóch z nich wzięło mnie za podrywacza. No właśnie - nocny strój to zaskakująco intymny temat. To, w czym śpimy, wiele o nas mówi, bo wiele mówi o tym, co robimy w łóżku. By to ująć prosto z mostu: nasza piżamka zdradza nasze seksualne nawyki i oczekiwania. Do nocnej kreacji, w której wypada wystąpić przed nianią jeszcze wrócę, w każdym razie zająłem się tym tematem, ponieważ formalne nocne stroje przeżywają renesans. W ostatnich latach dominował styl niezobowiązujący, mężczyźni do luźnych piżamowych spodni zakładali ulubiony T-shirt. Ostatnio jednak detaliści donoszą o gwałtownym wzroście zainteresowania stylem bardziej formalnym. Według Sary Dolan-Abrahams odpowiedzialnej za zakupy w największym internetowym sklepie z bielizną, klasyczne marki, takie jak Derek Rose, zyskują na popularności. Tradycyjne sklepy, na przykład Brooks Brothers i New&Lingwood z Jermyn Street w Londynie także donoszą o dużym wzroście zainteresowania. Komplet piżamowy ma długą i szlachetną historię. Od średniowiecza mężczyźni sypiali w nocnych koszulach, dopóki w XVIII wieku piżama nie przywędrowała do Wielkiej Brytanii z kolonii. Słowo to pochodzi od wyrazu paejama, które w hindi oznacza "osłonę na nogi". W latach 80. XIX wieku sklepy oferowały już komplety złożone z bluzy i "luźnych spodni zawiązywanych w pasie", które znamy do dziś. W latach 30. XX wieku piżama była już kluczową częścią męskiej garderoby. Bywało, że noszono ją w domu jako elegancki strój na wieczór, szyty z takich materiałów, jak jedwab albo bawełna. Wątpię, żeby ten trend kiedykolwiek powrócił ale czy powróci piżama? Nie miałem żadnej na sobie od czasów szkolnego internatu, a i wtedy obawiałem się, że jeżeli nie przestanę jej nosić, zamienię się we własnego ojca. Skoro jednak ojcem zostałem, może czas stawić czoła lękom? Z okazji wyprawy w zamierzchłą historię nocnych strojów, zabrałem się za koszulę. Jeden z przepytywanych przeze mnie mężczyzn w takiej sypiał i nie mógł się jej nachwalić. Zacząłem zatem swój sypialniany eksperyment od wartej 95 funtów koszuli nocnej firmy New & Lingwood. Była obszerna i bardzo długa. Wyjaśniono mi, że porządna koszula nocna musi mieć odpowiednią długość, żebym nie zmarzł kiedy podczas snu powędruje przypadkiem nieco w górę. Było też ważne, żeby przyodziewek zakrywał wszystko co trzeba podczas siadania. Spało mi się w nim dobrze, ale reakcja mojej żony już na starcie przekreśliła jego szanse. Chichotała, wytykała mnie palcami, wreszcie usnęła nie przestając chichotać. Wybuchła śmiechem również o poranku. Mężczyźni nie lubią, żeby się z nich śmiać w łóżku. Nigdy więcej. Piżama była jednak o wiele większym sukcesem. Oczekiwałem, że mnie postarzy, tymczasem w mojej ściąganej sznurkiem bawełnianej piżamie z granatową lamówką od Brooks Brothers (69 funtów) poczułem, że mam klasę. Przywodziła na myśl Jamesa Stewarta - całkiem nieźle. Było mi w niej ciepło, mimo że noce były akurat wyjątkowo lodowate. Była też "odporna na zagniecenia", wyraźny ukłon w stronę rynku koszul non-iron. Przetestowałem też piżamę z dwuwarstwowej bawełnianej popeliny od New & Lingwooda (115 funtów), której jakość okazała się odpowiednia do wysokiej ceny. Identycznie, jak w przypadku koszul, dostaje się tyle, za ile się zapłaciło. Tu jednak docieramy do niani - piżamy okazały się zbyt intymne, żeby w nich paradować przy śniadaniu. Z jakiegoś powodu piżama nadaje się tylko do sypialni, więc skończyło się na założeniu szlafroka. Mogę to wyjaśnić wyłącznie przypuszczeniem, że formalny charakter porządnej piżamy czyni nas bardziej przyzwoitymi w ogólności. Może to jest właśnie lekarstwo na pijackie ekscesy młodzieży: Gordon Brown powinien ją na noc odziewać we flanelę. Czy nawróciłem się na piżamy? Nie do końca. Przymierzyłem jedną jedwabną i czułem się w niej trochę głupio. Zdaję sobie sprawę, że to niby szczyt luksusu i wyrafinowania, ale mnie się wydała za… śliska. Jeśli chcecie się jeszcze przez chwilę cieszyć młodością, są w sklepach fantastyczne piżamowe doły. Mnie się najbardziej spodobały krepowe spodnie od Brook Brothers za 35 funtów i spodnie w czerwoną kratkę w Gapie (jedyne 19,50). W Gapie można też znaleźć fantastyczne podkoszulki. Dobra, gdzie moja fajka i bambosze? KANDYDATA NA MĘŻA POZNAĆ PO PIŻAMIE SARAH VINE Wyszłam za mąż z powodu jego piżamy. Nie był to może jedyny powód, ale na pewno ważny. Wyjechałam na narty, to była jedna z tych akcji typu 12 osób w jednej góralskiej chacie plus alkohol. Dzieliłam pokój z najlepszą przyjaciółką, mój przyszły mąż zajmował strych, do spółki z dwoma innymi (wolnymi) facetami. Jak można się domyślać, panowało niezłe zamieszanie. Jednak wśród ogólnego chaosu, mój przyszły małżonek trzymał podziwu godny poziom, zakładając piżamę. Kiedy inni członkowie naszego towarzystwa zwalali się na śniadanie w koszulach poplamionych wczorajszym winem, on zjawiał się w pełnym bawełnianym rynsztunku. Majaczy mi nawet we wspomnieniach szlafrok do kompletu. Poświęcenie takiej uwagi szczegółom było, według mnie, dobrym znakiem. Doceniłam jego zdolność wprowadzania porządku pośród chaosu i podziwiałam mężczyznę, który w naładowanej testosteronem atmosferze czuł się na tyle pewien swojej męskości, że spożywał poranną jajecznicę w sposób spokojny i uporządkowany, spowity od stóp do głów w odprasowany pastelowy błękit. Nocny strój wiele mówi o mężczyźnie. Podkoszulek i bokserki są cudne, jednak raczej nie należą do człowieka, który pragnie się ustatkować. Nie najlepiej się też spisują w towarzystwie, gdzie mogą narazić zarówno swego nosiciela, jak i osoby postronne na zażenowanie. Jeśli to te same bokserki, w których chodził przez cały dzień, delikwenta powinno się pewnie całkowicie unikać ze względów higienicznych. Staromodna jednoczęściówka typu śpiochy powinna martwić, podobnie jak satynowe spodnie do niedbale zawiązanego szlafroka: zbyt "Donald Trump". Koszula nocna przywodzi na myśl podstarzałego wiktoriańskiego dżentelmena z chudymi kostkami i żylakami, molestującego młodziutką oblubienicę, tak samo szlafmyca. Nagość jest do zaakceptowania w czasie upałów i wakacji (chyba, że jest się wyjątkowo kosmatym), ale jak tu uciekać w razie pożaru? Nie, nic nie pobije tradycyjnej bawełnianej piżamy: flanelowej zimą, popelinowej latem. SIEDEM ETAPÓW NOCNEGO ŻYCIA Chłopiec Kiedy tylko wyrośnie z pieluch, rodzice wciskają go w "słodką" piżamkę ze szpanerskiego sklepu. Nastolatek Wystarczą jakieś spodenki, a najlepiej obejść się bez nich - chodzi o odstraszenie od pokoju rodziców. Ogier na studiach Nic. Oszczędza na praniu i jest zawsze gotów do akcji (akurat!). Młody kochanek Odprasowane bokserki. Łatwo je zdjąć i są dość przestronne, żeby w razie potrzeby ukryć entuzjazm. Na kocią łapę Podkoszulek i bawełniane spodnie. Już nie ma potrzeby tak strasznie się starać. Mężczyzna żonaty Coś ciepłego i wygodnego. Co za różnica, jak się wygląda? Szacowny mąż stanu Formalna piżama. Tata od początku miał rację. Naprawdę jest bardzo wygodna. I taka sama, jak w przedszkolu. QGpi.